Jesień

Jesień zapukała do moich drzwi, a wraz z nią przeziębienie. Tak sobie właśnie leże pod kocykiem, z laptopem na kolanach, obłożona książkami i wszelkimi zeszytami od matematyki i co najważniejsze z paczkami chusteczek, które idą jedna za drugą. Zastanawia mnie tylko fakt po co człowiekowi z katarem zapachowe chusteczki? Nie ważne. Z drugiej strony: czuje się chora, ale chora do końca nie jestem – kontaktuje, powiedziałabym nawet, że jestem zdolna do myślenia, co w perspektywie jutrzejszego sprawdzianu jest dobrym objawem – jak na razie. Przeglądam strony bezmyślnie, rozmawiam ostatnio tylko z jedną osobą (no może z tą jedną najwięcej) – przy okazji, pozdrowienia dla Ciebie Domi :* w sumie jestem jakby… bez życia w środku. Może mi to minie wraz z jesienią…

Magdalena Krysiak

4 Responses to “Jesień”

Leave a Reply