Ferieee

Wkońcu… Mimo, że minęło 1,5 miesiąca od poprzedniego wolnego – jestem padnięta… Ale nie zadawala mnie fakt ferii pod względem nadmiaru roboty… ok. 10 klasówek po przerwie, do zrobienia prezentacja i kartka wielkanocna (wszystko by było dobrze gdyby nie to, że ma być zrobiona w wordzie – hahahaha xD brak komentarza :D ), do przeczytania Makbet i Potop. A przecież musze (z podkreśleniem na MUSZĘ i CHCĘ) spotkać się z osobami których daaaawno nie widziałam :D no + Ci których widziałam codziennie w szkole (ale to już jest nawyk xD). Matko, jak ja dawno nie miałam takiego dnia, żeby się obijać – poprostu siedzieć i myśleć o niczym, słuchać muzyki, wychodzić itd itd.

Leave a Reply