Amity…

Teraz następny temat do rozważania… Była już braterska (czy jak to tam sie ma) miłość, czas na… przyjaźń. To bardzo ważna rzecz w życiu człowieka. A jeżeli niektórzy jeszcze  nie wiedzą do czego im przyjaciele, niech przeczytają tego posta. Otóż  prawdziwy przyjaciel (w wersji dla dziewczyn – przyjaciółka, bo podobno prawdziwa przyjaźń między kobietą i mężczyzną nie istnieje ^^ chociaż znam tego wyjątki, ale jak wiadomo wyjątki potwierdzają regułę…) to taki ktoś, który umie Cie wysłuchać, mimo iż gadasz czasami totalne głupoty. Umie poradzić i powiedzieć prosto w twarz, że coś jest nie tak… Do takich przyjaciół mogę zaliczyć dwie osoby, dwie najwspanialsze kobiety pod słońcem, które zawsze Cie poratują ;) Nie wiem, ale w nich jest coś takiego co ludzi przyciąga. Aż nie chce mi sie wierzyć, że czasem ze mną wytrzymują ^^ A tymi osobami jest K (niestety narazie nie poznacie jej imienia, może kiedyś…) i Beatka. Ładnie by to teraz wyglądało gdybym je przynajmniej po krótce przedstawiła… Ale nie będe mówiła o wyglądzie (bo wiadomo że śliczne) tylko o przyjaźni – tak jak temat mówi.

Zacznę od K. Znamy się od 9 lat, a od jakichś 5 – 6 lat uważam ją za swoją przyjaciółkę. Najważniejsze to to, że jest blisko mnie i zawsze jej ufam, pod każdym względem. Cechy specjalne: miła,  inteligentna, zdolna jak cholera…, ambitna, skromna, szczera.

Beatka… Znam ją zaledwie od wakacji 2007, ale od razu ją polubiłam (co prawda, to mój brat pierwszy ją poznał, ale co z tego ^^). Można z nią pogadać na każdy temat, zawsze Ci pomoże w potrzebie. Szkoda tylko, że nie możemy się widzieć codziennie (no przynajmniej jeden dzień w tygodniu!) Co do cech specjalnych: miła, inteligentna, spokojna, sympatyczna, towarzystka, rozrywkowa, pracowita, gadatliwa (co mi wcale nie przeszkadza!), odpowiedzialna, zdolna, uprzejma.

Przynajmniej ja tak je widze :P

Nonsensopedia pisze: ” [...] Dodać należy, iż poza tymi typami jest jeszcze jeden, mityczny i legendarny Przyjaciel Prawdziwy. Jest to osoba, która komuś, kogo uznała za przyjaciela, oddałaby serce (dosłownie), wątrobę, wszystkie oszczędności i całą kolekcję znaczków pocztowych, i w sumie wszystko inne, nie oczekując niczego w zamian. Znane przysłowie mówi ,,Jeżeli potrzebujesz pomocy, Twój przyjaciel opuści nawet własny pogrzeb, by Ci jej udzielić” – bardzo możliwe, że zombie byli pierwszymi prawdziwymi przyjaciółmi. [...]“
Dzięki dziewczyny, mam nadzieje, że kiedyś będę mogła wam pomóc, jak wy mi =*

5 Responses to “Amity…”

Leave a Reply