…sylwester…

“oo sylwester…” wstałam ze skwaszoną miną, bo nie lubie sylwestra. Jedyny dzień kiedy na prawdę chce iść spać wcześniej i nie czekać tylko, żeby zobaczyć fajerwerki :| I tak samo będzie w tym roku. Filmy, jedzenie i fajerwerki. Koniec. Normalnie jakbym nie miała czegoś ciekawszego do roboty (…chociaż nie mam…) Tylko poprzeni rok pod względem sylwestra był lepszy… Było przynajmniej do kogoś buzie otworzyć i to ile buź ^^ Dobra, nie filozuj Madzia…

Szczęśliwego…

Madzia.

Leave a Reply